niedziela, 25 stycznia 2015

Od Michaela :

Pierwszy dzień w nowej szkole.Dla jednych łatwo ,a innym...na przykład mi -trudno.Zawsze miałem problemy ze znalezieniem jakichkolwiek znajomych nie mówiąc już o przyjaciołach. Tak ,więc...kiedy przekroczyłem próg szkoły poczułem się trochę nieswojo.Masa nieznajomych ludzi ,starszny tłok...Nie zwracając uwagi na moje myśli mówiące ,, Wyjdź stąd jak najszybciej '' poszedłem pierwszym lepszym korytarzem szukając klasy polskiego.Kiedy zdezorientowany wspiąłem się po schodach ,wchodząc na pierwsze piętro ,moim pierwszym widokiem była jakaś dziewczyna stojąca przed automatem z napojami.Na jej twarzy było widać głębokie zamyślenie.
- Cześć -powiedziałem - Nie wiesz może gdzie jest sala od polskiego ?
Dziewczyna odwróciła głowę w moją stronę.
- Ale ,która sala ? Bo od polskiego jest kilka sal.Sa numer 11 ,26 ,32...
- Eh....chodzi mi o salę 44.
Dziewczyna uśmiechnęła się.
- Sala 44 ? Będziesz ,więc musiał spowrotem zejść na dół.
- No dobra...-powiedziałem i już miałem się odwrócić kiedy zawahałem się i w końcu wydusiłem :
- Może ci pomóc ? -spojrzałem na automat.
- Jasne,Przydałoby się.Cały czas się zacina ,a ja nie mam najmniejszego pojęcia jak to teraz wyjąć -tu wskazała na zablokowaną wodę mineralną.
Podszedłem bliżej automatu i walnąłem go pięśćią kilka razy.Woda mineralna wypadła z niego kilka sekund później.
- Dzięki -odparła dziewczyna -A jak ci na imię ?
- Michael. A ty jak się nazywasz ?
- Nelly.

                                                  Nelly ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz